piątek, 13 czerwca 2014

Pierwszy tekst dotyczący Mundialu będzie troszeczkę nietypowy, ponieważ chciałbym w nim nawiązać do naszej reprezentacji a dokładniej do filozofi budowania drużyny. 

Wiem że porównywanie piłki Brazylijskiej do Polskiej graniczy z absurdem, ale nie chodzi o to abyśmy zbudowali drużynę zdolną zdobyć Mistrzostwo Świata ale taką aby chociaż na taką imprezę awansowała. Przed Euro Smuda budował team , następnie Fornalik próbował uczyćni to samo a teraz czyni to Nawałka, panu Franciszkowi oraz Waldemarowi się to nie udało, a i nasz aktualnym selekcjoner nie jest na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesu. Przykładem dla niego powinna być reprezentacja "Kanarków" a w szczególności ich trener.

Patrząc na tą reprezentacje widać, że jest to DRUŻYNA . To słowo jest kluczowe, Brazylijczycy mają drużynę składających się z dobrych zawodników którzy wiedzą, że trener na nich stawia od samego początku, u nas mamy zlepek niezłych zawodników, którzy nie mają pewności czy zagrają w następnym meczu. Scolari dosyć szybko znalazł złoty środek, połączył On zawodników doświadczonych z młodymi, znakomitych z troszę słabszymi. Patrząc na aktualną pozycję dla przykładu Fernandinho gra w lepszym klubie i jest po lepezym sezonie niż Luiz Gustavo, jednak selekcjoner do swojej myśli gry wybrał tego drugiego i konsekwentnie na niego stawia. Tak samo jest z Felipe Luis który zagrał sezon życia a na Mundial nie pojechał, takich przykładów jest multum. Natomisat w naszym kraju trwają poszukiwania od kliku dobrych lat i na nic to się  nie zdaje, po co szukamy zawodników za granicą (?) Trzeba zrobić użytego z tego co mamy bo cudów nie zdziałamy, może lepiej zacząć od taktyki i autorytetu selekcjonera i do tego dobierać zawodników niż odwrotnie tak jak to się dzieje teraz. Przywołam nie po raz pierwszy przykład Leo Benhakkera który zrobił DRUŻYNĘ niekoniecznie z najlepszych zawodników jakich mieliśmy. 

Mam nadzieje, że Adam Nawałka poogląda sobię te mistrzostwa i zobaczy jak to się robi, a pamiętajmy źe uczyć należy się od najlepszych.

mateuszcfc

czwartek, 15 maja 2014

Kolejny finał Ligi Europy za nami, i kolejna porażka Benfiki za nami. Po prostu, po ludzku mi ich szkoda... 

Mecz

Mecze Ligi Europy to nigdy nie były giganty oglądalności i tak samo było w tym przypadku. Nie wiem jaki odsetek ludzi który to czyta oglądało finał, ale Ci którzy tego nie zrobili, na pewno mogą żałować. Był to mecz który zakończył się wynikiem 0-0 w regulaminowym czasie gry, lecz nigdy nie widziałem ciekawszego meczu bez bramek. Gracze Sevilli i Benfiki stworzyli widowisko tak dużej skali, że nie jestem pewien czy Madrycki finał zdoła go przebić. Oba zespoły zagrały niesamowicie ofensywnie, a piłkarze obu stron dali z siebie wszystko, w ostatnich minutach przed serią rzutów karnych, łapały ich już skurcze co najlepiej pokazuje poziom zaangażowania w tym meczu ( fizycznie przygotowani byli bardzo dobrze, u nas też zawodnicy padają ale po pierwszej połowie i to nie przez zaangażowanie..). Prawdą jest, że błędów w tym meczu było od groma, zarówno po stronie Sevilli jaki Benfiki jaki  samych sędziów którzy nie popisali się kilka razy ale może to i lepiej ? Może Liga Europy potrzebowała takiego meczu aby w końcu słupki oglądalności skoczyły.

Klątwa

Władze, kibice i piłkarze z Lizbony mówią o klątwie, którą rzucił na nich trener  Beli Guttmanna, który w 1961r. oraz rok później zdobył z Benfiką Puchar Europy i powiedział, że już nigdy więcej nie zdobędą oni tego trofeum. Póki co jego słowa się sprawdzają, był to ósmy finał przegrany z rzędu ! Nie wiem jak to wygląda od strony statystycznej, ale sądzę że Portugalczycy są pod tym względem rekordzistami. Oczywiście mowa o klątwie to tylko zwykłe wymówki, moim zdaniem zabrakło im szczęścia w finale, a nawet zaryzykowałbym tezę, że przegrali Oni ten mecz w półfinale gdy po głupiej czerwonej kartce wyleciał Markovic przez co nie mógł zagrać w finale tak samo jak Salvio i Perez, w tym meczu ich zabrakło. Ale i bez nich Benfica mogła wygrać, szans mieli co niemiara ale ich nie wykorzystali. Klubu z Benfiki jak już mówiłem bardzo mi szkoda, trzeba powiedzieć w prost ten triumf im się należał. Przez cały sezon grają fantastycznie, zdobyli już mistrzostwo Portugalii a 18 czerwca zagrają w finale Pucharu Ligi, poprzedni sezon był dla nich równie dobry ale i wtedy przegrali w finale Ligi Europy, jednak wtedy była to wielka Chelsea a teraz....

Hiszpania wraca na tron

... Sevilla, która nigdy bym się nie spodziewał że w tym sezonie sięgnie po europejskie trofeum. Wielkie pokłony dla pana Emery, który niesamowicie poukładał swój zespół. Tak jak można powiedzieć, że Benfica przegrała trofeum w półfinale, tak Sevilla wygrała je w półfinale, strzelając gola dającego im awans w doliczonym czasie gry. Już wiadomo, że będzie to jeden z najlepszych sezonów ligi hiszpańskiej, nie dość że w lidze toczy się zacięty bój o mistrzostwo, to jeszcze do tego w półfinałach pucharów europejskich mieliśmy mieliśmy cztery drużyny, teraz wiadomo że zarówno Ligę Europy jak i Ligę Mistrzów wygra zespół hiszpański. Dla nas polaków, jedynym pocieszeniem może być fakt, że Śląsk odpadł z rozgrywek europejskich z ich przyszłym triumfatorem :) 

mateuszcfc

Tagi: europa
17:53, mateuszcfc , Piłka nożna
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 kwietnia 2014

Tak samo jak wczoraj czas na nasze typy przed meczem ! Wczoraj sprawdziły się w 100 % a nawet z nawiązką, bo nikt nie spodziewał się wyniku aż 0-4. 

papi

Chelsea Londyn 60 % 40 Atletico Madryt

"Chelsea według mnie po raz kolejny pokaże się z bardzo profesjonalnej strony poprzez skuteczne bronienie dostępu do wlasnej bramki i wyprowadzaniu niezwykle groźnych kontrataków. "

adrian

Chelsea Londyn 70 % 30 Atletico Madryt

"Chelsea gra u siebie, jeśli zagra tak jak na przykład z PSG, w Lizbonie Mourinho zmierzy się ze swoim byłym klubem."

mateuszcfc

Chelsea Londyn 55 % 45 Atletico Madryt

"Wszystko zależy od Chelsea, Atletico zapewne zagra dobre spotkanie, ale Londyńczycy mogą zagrać jeszcze lepszy. Wynik z Madrytu nie ma moim zdaniem zbyt dużego znaczenia. "



wtorek, 29 kwietnia 2014

Nasza redakcja miała rację ale chyba żaden z nas nie spodziewał się aż tak wysokiego zwycięstwa Realu. W poprzednim sezonie Bayern wygrał na tym etapie rozgrywek 7-0 z Barceloną, teraz ten sam Bayern tylko że dodatkowo z Goetze i Guardiolą na ławce przegrywa 0-5 z drużyną z Madrytu. Pep nie miał kompletnie pomysłu jak powstrzymać machinę Ancelottiego a ten pewny swego wykonywał założony plan, punkt po punkcie. Monachijczycy wyglądali jakby byli znużeni i zdenerwowani na tiki take jaką grają, Real z kolei cieszył się grą i zagrał fenomenalne spotkanie. Modrić, Ronaldo, Pepe, Ramos i nie tylko zagrali fantastycznie. Nie wiem dlaczego w składzie gospodarzy nie znalazł się Mario Goetze bo myślę że mógłby zmienić obraz gry. Warto zaznaczyć, że w finale nie zagra Xabi Alonso, a wspomniany finał będzie na pewno ciekawy ! Jeżeli Chelsea awansuje Mourinho spotka się z byłą, skłóconą drużyną, a jeżeli Atletico to będziemy mieli nie tylko Hiszpański finał ale i Madrycki ! (czego szczerze  bym nie chciał ! ) Jutro widzimy się na meczu Chelsea-Atletico, a właściwie widzicie się z adrianem, ponieważ ja nie będę dostępny, to On napisze dla Was "Wieczór z Ligą Mistrzów" tym razem nietypowo bo na facebooku oraz oczywiście zrelacjonuje Wam spotkanie również na facebooku ! 

mateuszcfc

Właśnie teraz na naszych oczach rozgrywają się kluczowe spotkania LM, a zostało ich już niestety tylko 3. W takiej sytuacji na naszej stornie przed ostatnimi spotkaniami będziemy podawać nasze typy na awans poszczególnych drużyn. 

adrian

Bayern Monachium 50 % 50 Real Madryt 

"Real ma zapas jednego gola ale Bayern przewagę własnego boiska. Bayer musi zaatakować co może poskutkować bardzo fajnymi kontrami Realu."

mateuszcfc

Bayern Monachium 35 % 65 Real Madryt

"Szczerze powiem, że awans Bayernu będzie dla mnie zaskoczeniem. Guardiola pogubił się w swojej tiki tace a Real ma szanse to wykorzystać i w końcu zgrać w finale"

papi

Bayern Monachium 30 % 70 Real Madryt 

"Liczę na równie wyrównany mecz jak ten, który mieliśmy okazję oglądać tydzień temu. Real będzie niesamowicie zdeterminowany aby kontynuować swoją drogę po wymarzoną Decime!"

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 32